poniedziałek, 10 listopada 2014

Od Adeline C.D. Diany

Postanowiłam zapoznać Dianę z Christianem. Zawsze to mnie obwinia za to, że nie zna nikogo, kto stąpa po naszych terenach. Chłopak, jak stwierdziłam po jego workach pod oczami, musiał niedawno wstać,
-Co tam młoda? - zapytał, gdy przekroczyłam próg jego domu. Bez szmeru, jak miałam to w zwyczaju zakradłam się do kuchni.
-Ależ nic. Chciałam ci przedstawić Dianę, dołączyła do nas - wyjaśniłam. Christian odwrócił się od blatu na którym szykował najprawdopodobniej śniadanie.
-Miło mi cię poznać. Christian - chłopak wyciągnął rękę do nowej obdarzając ją swoim zawadiackim uśmiechem.
-Diana - dziewczyna również wysiliła się, by podnieść kąciki ust do góry. Z tego co mi wiadomo, nie często się jej do zdarzało.
-Genialnie. Co jemy? - zapytałam podchodząc do blatu. Christian nie nadawał się do roli grzecznego chłopczyka, ale za to w kuchni był niedoścignięty.
-Cała Adeline, zawsze głodna - zaśmiał się pod nosem wykładając na talerz małe zapiekanki.
-Nie przesadzasz trochę? - zmrużyłam oczy przyglądając się badawczo jego popisowym trikom kuchenny.

<Diano? Christian? Ja również nie mam weny ;-;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz