Samochód ruszył 'z kopyta'. Ból coraz to bardziej rozsadzał mi czaszkę. Złapałem za oparcie siedzenie pasażera od drugiej strony. Twarz mi spulchniała i wzięło mnie na wymioty. Przechyliłem głowę i puściłem pawia na zadbaną tapicerkę.
- Weź przestań rzygać, później będę miała wszystko w twoich wydzielinach - Syknęła. Otworzyła schowek wiszący naprzeciw przedniego siedzenia i wyciągnęła rolkę ręczników papierowych. Urwała kawałek i podała mi. Chwilę się zawahałem, ale później chwyciłem papier roztrzęsioną i brudną od rzygów ręką. - Wytrzyj się.
Z trudem obtarłem twarz, a ponieważ kończyny kompletnie odmawiały mi posłuszeństwa. Oparłem twarz o zamgloną szybkę. Jechaliśmy po jakimś lesie. Przejechaliśmy nieduży mostek i jeszcze chwilę podróżowaliśmy. Samochód pociągnął mnie do przodu tak, że przybiłem do jakieś belki. Dziewczyna wyszła na dwór i po chwili wróciła. Zaciągnęła mnie na ramię i pomogła iść. Nogi plątały mi się i parę razy o mało nie przyryłem w ziemię. Dotarliśmy do ciężkich i ciemnych drzwi. Nicole wysunęła z kieszeni wisiorek z kluczem i otwarła wrota. Zapaliła światło i pociągła schodami w górę. Znaleźliśmy się w łazience. Przybiła mnie do ściany i ściągnęła mój ciężar z ramion. Oparty tyłkiem o chłodne płytki zjechałem na podłogę.
- Umyj się, takiego brudnego i śmierdzącego nie wpuszczę Cię nawet na dywan - Warknęła i wyszła z pomieszczenia. Po chwili jednak o krok zawróciła i odwróciła się w moją stronę. - W miarę szybko bym prosiła.
Oparłem głowę o szafkę obok. Parę razy przetwarzałem sobie w głowie co właśnie do mnie powiedziano. Spojrzałem w stronę kolorowej firany. Z trudem wstałem i ściągnąłem katanę oraz wybrudzoną rzygami bluzkę. Oparłem się o zlew i spojrzałem w lustro przebierając nogami w te i wewte. Obmyłem twarz lodowatą wodą i ściągnąłem resztę ubrań wraz z traperami. Przetarłem oczy i wszedłem pod prysznic. Oparłem się o ścianę przełożoną kafelkami i puściłem trochę wody. Położyłem stopę na kałuży cieczy i się poślizgnąłem uderzając twarzą (ogólnie głową) z całej siły w brodzik.
- K****! - Wydarłem się najgłośniej jak mogłem.
<Nicole, dzwonisz po tą policję? XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz