wtorek, 11 listopada 2014

Od Nicole Cd. Christian

- Brzmi groźnie. - odparłam równie poważnie przez co on parsknął rozbawiony, ale po chwili się uspokoił.
Nie lubię być wypytywana przez innych o swoja przeszłość czy teraźniejszość lub jak kto woli życie prywatne, ale czy to nie jest tylko kilka pytań od alfy? Powinnam jakoś zdławić w sobie poczucie niepokoju i ten dziwny ni to ból ni to łaskotanie w brzuchu. Usiadłam obok Christiana i spojrzałam na niego wyczekująco. Basior poszedł w moje ślady i przez chwile wyglądał jakby myślał.
- Skąd pochodzisz? - jego pierwsze pytanie było dość oczywiste co mnie nawet trochę ucieszyło.
No dobrze to nic osobistego, prawda?
- Jest z Cleveland w stanie Ohio. To jakieś 462 mile stad.
- Daleko. - sapnął kiwając głową - Masz rodzeństwo?
- Mam siostrę bliźniaczkę Sarah. - tu się trochę zawahałam, ale raczej nie zauważył mojej niepewności.
Prawie zaczęłam się modlić by nie pytał o moje kontakty z nią. Pewnie gdybym mu powiedziała, że nawet nie pamiętam jak wygląda pewnie zaczął by mówić, że mu przykro albo coś w tym stylu, a ja nienawidzę gdy ludzie to robią Z drugiej strony nie wydawał się typem, który pociesza ludzi i im współczuje, więc trochę odetchnęłam.
- Po kim odziedziczyłaś wilcze geny? - zerknął na po chwili zastanowienia
- Do czego Ci to? - rzuciłam niemal od razu.
- Chce tylko się czegoś o tobie dowiedzieć. - uśmiechnął się najwyraźniej rozbawiony moją reakcją.
- Nie umrzesz jak Ci nie powiem, więc daruje sobie odpowiedź. - mruknęłam podkulając ogon tak, że ściśle owinął się wokół mnie.
- Drażliwy temat, łapie. Pewnie jesteś z nie wilczej rodziny i ciężko Ci to przyznać. - parsknął - To może powiesz mi teraz czy masz kogoś na oku?
Spojrzałam na niego zażenowana nie tylko z powodu pytania na poziomie gimnazjum, ale też przez jego zadowolony i szelmowski uśmiech. Chyba jak się uśmiecha to tylko tak...
- Znam dopiero trzy osoby. Chce poznać wszystkich i dopiero wtedy nad tym myśleć - odparłam dziękując sobie w duchu, że nie jestem typem dziewczyny, która rumieni się na samą myśl o związku czy płci przeciwnej.
(Christian?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz