- Hej, mogę wyjść dzisiaj wcześniej?- zapytałam Ache.
- To znaczy? - Ache był wczytany w swoją gazetę.
- Hm. Teraz? Poradzisz sobie?
- Wątpisz we mnie? - chłopak uniósł brwi.
- Jakże bym mogła...
Odwróciłam się z powrotem do dziewczyny.
- Możemy iść już teraz - uśmiechnęłam się - Poczekaj chwilkę.
Ona na znak zgody pokiwała głową i odwzajemniła uśmiech.
Przebrałam się w pokoju socjalnym, zabrałam kurtkę, spakowałam swoje drobiazgi w torebkę i wróciłam do koleżanki.
- Idziemy? - spytała.
- Jasne - wskazałam drzwi i obie ruszyłyśmy na miasto.
Opowiadałam o dosłownie wszystkich spotkanych sklepach, obiektach i budynkach. Pokazałam jej moje ulubione centrum handlowe oraz sklep, w którym często są przeceny. Miło mi się z nią gadało. Była bardzo miła. Lecz pozory mogą mylić. Trzeba ją lepiej poznać. Łatwo kogoś ocenić od razu.
Jasmine? Przepraszam, ze krótkie i nudne : ))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz