wtorek, 11 listopada 2014

Od Nicole CD. Juliette

Pokiwałam głową powoli trochę zamyślona. Czułam lekki pulsujący ból w szczęce, ale niespecjalnie mi to przeszkadzało, bo obolała byłam właściwie na całym ciele. Nic wielkiego, a jednak czuje się odrobinę upokorzona... Zdążyłam już zauważyć jej szybkie zdecydowane ruchy co świadczy o jej pewności siebie i świadomości jak duże ma możliwości. Wydaje się też trochę wredna, ale jak na razie tylko z pozoru lub raczej tylko dla cuchnących ulicznych "twardzieli".
- Zaraz wrócę - rzuciłam wstając od stołu i kierując się do toalety
W środku umyłam ręce i pozbyłam się krwi z kącików ust. Poza tym poprawiłam jeszcze włosy kilkoma ruchami dłoni. Ubrania były nieznacznie sponiewierane, ale zobaczyć to mógł tylko bardziej spostrzegawczy wilkołak choć mogłam mieć tylko takie wrażenie. Wróciłam po jakiś pięciu minutach.
- Szybko Ci poszło - zauważyła dziewczyna z lekkim uśmiechem
- Chciałam tylko zatrzeć ślady walki. Wiesz normalni ludzie nie są przyzwyczajeni do widoki sponiewieranej dziewczyny w takim miejscu jak to choć na ulice też raczej nie. Chyba, że widać jakiego typu kobieta jest. - odparłam nieco chłodnym tonem, co zaprzeczało temu, że jestem wdzięczna Juliette i zdążyłam się do niej przyzwyczaić.
- Co masz na myśli..? - spytała podejrzliwie patrząc uważnie jak siadam naprzeciwko niej.
- Nie martw się nie o Ciebie chodzi. - mruknęłam ledwo powstrzymując uśmiech przez, który kąciki moich ust zadrżały lekko. - Mowa oczywiście o damach lekkich obyczajów, więc czemu zawdzięczam to spojrzenie.
(Juliette? Mam wrażenie, że jakoś zepsułam tu nasze postacie ;-; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz