wtorek, 11 listopada 2014

Od Marshall'a CD. Nicole

Wypiąłem brzuch do przodu luźnie układając się na krześle. Moja głowa opadła na lewe ramię i wziąłem głęboki oddech ogarniając się jak najbardziej mogłem.
- Pani z policji? - Spytałem sucho posyłając jej spojrzenie spod łba.
Oparłem się ręką o siedzenie krzesła i wstałem. Zrzuciłem z siebie ciężką i brudną jeansową katanę. Przechyliłem się i prawie upadłem - udało mi się podtrzymać stopą. Stanąłem naprzeciw kobiety która zaciągnęła mnie do tego schowka czy czegoś tam.. Było tak intymnie. Zrobiłem całkiem poważną minę i chwiejąc się uniosłem ręce do góry.
- Jestem czysty - Rzuciłem lekko się uśmiechając. - Koksu dzisiaj nie ma, skończył się - Dodałem. - Jak chcesz mogę się rozebrać.
Posłałem dziewczynie cwaniacki uśmieszek. Przechyliłem szklankę i się troszkę napiłem. Wróciłem na miejsce z cichym bełkotem.
- Walker - Syknąłem nagle. - Marshall Walker.

<Nicole? :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz