środa, 12 listopada 2014

Od Nicole Cd. Christian

Zmrużyłam nieco oczy. Co to miał być za błysk? Chyba zacznę bać się przebywać z nim sam na sam choć nic nie wskazuje na jakiekolwiek zapędy seksualne u niego, ale każdy facet chce mieć coś z życia, czyż nie? Wypuszczał ciężko powietrze z płuc i patrze na obłok pary wodnej, który przez to powstał. Ochłodziło się trochę...
- Myślę, że lepiej będzie już wracać - odpowiadam w końcu zerkając na niebo czy przypadkiem nie zbiera się na deszcz czy nawet burze.
Nienawidzę burz...
- Skoro tak uważasz, ale to było by chyba zbyt nudne, więc co powiesz na zakład? - spytał z cwaniackim uśmieszkiem
- Hm? - mruknęłam zerkając na niego z uniesioną brwią
- Zróbmy mały wyścig.
Spojrzałam na niego z niedowierzaniem. Wyścig? Jak tak dalej pójdzie to znów będę mieć 10 lat, a przynajmniej mentalnie, bo na ciało już trochę z późno. Zastanowiłam się przez chwile spuszczając wzrok na łapy. Nie mam nic do stracenia, a dawno nie byłam w wilczej postaci, więc mogła bym się rozruszać nawet jeśli zmierzając tu już biegliśmy, a poza tym to zawsze wyzwanie, adrenalina, której od tak dawna nie czułam... Uśmiechnęłam się lekko.
- No dobrze... Będziemy walczyć o jakąś specjalną nagrodę czy chce to zrobić od tak sobie?
(Christian?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz