wtorek, 25 listopada 2014

Od Brooke CD. Adeline

Wataha? Dołączenie? Nowe miejsce?
Poczuła, jakby ktoś z całej siły kopnął ją, ale nie miała mu tego za złe, bo dzięki temu kopniakowi wygrała w totka. Dokładnie to odczuwała. Na jej twarzyczce pojawił się uśmiech, a w oczach można było dostrzec tajemniczy błysk.
- Mówisz poważnie?! Serio chcesz mnie w swojej watasze?! To najpiękniejszy dzień w moim ży...! - krzyknęła radośnie, przy czym machnęła rękami. Szybko opanowała się i spoważniała. - Znaczy... Z chęcią dołączę do twojego stada i z dumą będę reprezentować watahę? - to zabrzmiało bardziej jak pytanie, ale w tej chwili nie przejmowała się tym. Liczył się fakt, że zaproponowano jej członkostwo.
Zauważyła rozbawioną minę Adeline. Nieco się zarumieniła. Skarciła się w duchu za swoją wybuchowość. Starała się bardzo być spokojną i normalną, ale... cóż, to trudne!
- Chyba zostało mi już tylko przywitać cię i życzyć powodzenia. - nowa znajoma posłała uśmiech naszej wariatce.
- Dzięki - zaśmiała się cicho. - Jak duża jest? W sensie wataha...
- Nie za mała, ale ogromna także nie. Póki co jest nas w sam raz, choć ciągle przybywają nowi. - ciemnowłosa odpowiedziała spokojnym tonem na pytanie. W międzyczasie ruszyły przed siebie, postanawiając - bez wcześniejszego obgadania tego - przejść się.
- O... to chyba dobrze, nie? - wyszczerzyła się Brooke. Już nawet zapomniała o swoich "nieco" zniszczonych ubraniach... Chwila, ona w ogóle nie wiedziała, w jakim są stanie!

(Adeline? XD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz