wtorek, 11 listopada 2014

Od Nicole CD. Christiana

Marszczę brwi zażenowana jednak nie mam zamiaru odpuścić i pozwalam sobie na chwile by powrócić do bycia głupiutką dziewczynką. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że czuć od niego lekko dymem papierosowym...
- Jasne - mruczę właściwie do siebie kładąc fartuch na stołku przy barze i również wychodzę na zewnątrz.
Chłodnie powietrze sprawia, że po tym jak biorę ciężki oddech bolą mnie zatoki, ale potrząsam głową i zaczynam szukam spojrzeniem Christian'a. Stoi nieco dalej przy drzewie i patrzy na mnie wyczekująco.
- Więc co? Zmieniasz się pierwszy? - spytałam podchodząc i mimowolnie lekko zadrżałam czując podmuch wiatru.
- Panie przodem, nalegam - odparł niby uprzejmie jednak na twarzy miał, przynajmniej jak dla mnie kpiarski uśmieszek
Wymyka mi się stłumione prychnięcie, ale po chwili jest już spokojna. Choć w według teorii łatwiej nam się zmienić gdy ogarnia nas złość to u mnie w praktyce zmiana pod wpływem emocji zawsze przyprawia mnie o ból o natężeniu łamiących się kości...Zmieniam się bez żadnych komplikacji choć do tej pory chce mi się kichać gdy wyrastają mi wąsy i swędzą mnie palce podczas przebijania się wilczych pazurów przez moja skórę. Nie mija nawet minuta gdy stoję już na czterech łapach czując pod poduszeczkami łap leśną ściółkę. Wbijam pazury w ziemie słuchając charakterystycznego chrzęstu, przez który moje uszy drgają nieznacznie, a ja się odprężam. Po przemianie zawsze na początku jestem trochę spięta, ale po chwili zawsze się przyzwyczajam i znów jestem sobą. Wydaje z siebie głęboki pomruk i obrzucam na pozór zimnym spojrzenie Christian'a czekając na jego ruch.
(Christian?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz