Staliśmy tak chwilę. Dosyć długą chwilę, po której zaczął mnie okropnie boleć łeb. Opadłem na ziemię zaciskając mocno zęby i powieki. Chwyciłem dłońmi głowę i przycisnąłem ją do kolan. Leżałem na ziemi zwinięty w kulkę.
- CHOLERA! - Syknąłem z bólu.
W tym momencie wzięło mnie na wymioty. Ścisnąłem się jeszcze bardziej.
- Stary, nie teraz, proszę - Powtarzałem ciągle w głowie. - Nie teraz.
Nie wytrzymałem już i podniosłem się. Oparłem się o dziewczynę i narzygałem jej.. na nogi. Miała całe buty i łydki oblepione moją wydzieliną. Zaśmiałem się głupkowato, co sprawiło, że głowa jeszcze bardziej zaczęła napierniczać. Kobiety była przerażona i mega zniesmaczona. Oparłem rękę o jej ramię.
- Błagam, pomóż - Rzuciłem bełkotem.
<Nicole, dalej będę mógł na Ciebie rzygać? c: >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz