Ten wilk wprowadził mnie w niebywały stan zdenerwowania! Jak on może mieć czelność panoszyć się po moim terenie!
-Słuchaj, nie mam zamiaru się z tobą teraz uganiać! Mam ciekawsze rzeczy do roboty! - warknęłam. Koniec, już nie będzie tak miło.
-To bardzo dobrze! Zejdź mi więc z drogi! - basior obwieszczając to uniósł górną wargę prezentując kły. Nie zamierzałam ustąpić. - Możesz już dać mi spokój?! O tej godzinie powinienem być już w jakimś motelu! - poskarżył się ukradkiem zerkając na zachodzące słońce.
-Jakby ci zależało opuściłbyś mój teren. - skomentowałam to z dezaprobatą. - Poza tym w tej okolicy nie masz co liczyć na chociażby zwykły motel.
-To super! - westchnął basior klnąc pod nosem.
-W zasadzie, mam wolny dom niedaleko w lesie. - obwieściłam. Uszy wilka drgnęły lekko na tą wiadomość.
(Asa? Na życzenie xd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz